Dowcipy


- Coś taka wkurzona?
- Mężowi na urodziny kołowrotek kupiłam do wędki.
- No to chyba się ucieszył? Twój stary co weekend z kolegami przecież na ryby jeździ. Nie spodobał mu się?
- Gorzej. Zapytał co to jest.


Synowa dzwoni do teściowej i pyta: 

- Mamusiu, a jak się dziecko zesra to przebiera ojciec, czy matka?
- Oczywiście, że matka!
- No to Mamunia się zbiera i przyjeżdża, bo synuś tak się nachlał, że do kibla nie trafił.


Kowalski pyta się szefa: 

- Szefie da mi pan urlop, bo teściowa przyjeżdża? 
A szef na to: 
- Nie ma mowy 
-Wiedziałem, że z szefa dobry człowiek!


Po powrocie z egzaminu na prawko 

- Zdałeś? 
- Nie.. 
- Jaki błąd popełniłeś? 
- Kazali mi dmuchać...


Dwóch fachowców podpisało ze stocznią umowę, w której zobowiązali się pomalować statek. Okazało się, gdy upłynął ustalony termin, że statek został pomalowany tylko z jednej strony. 
- Panowie, to żarty! - wścieka się dyrektor stoczni. - Miał być pomalowany cały statek! 
- Cały? Niech pan spojrzy do umowy: "My, firma Fąfara and Nowak z jednej strony i Stocznia Gdańska ze strony drugiej zobowiązuje się pomalować statek"...


Żona do męża: 
-Piszą, że woda podrożała... 
-O, wreszcie i abstynentom się do d **py dobrali! 

"Przychodzi blondynka do banku i mówi, że wylatuje na wakacje za granicę i prosi o kredyt w wysokości 3000 zł na 2 tygodnie. 
Urzędnik prosi ją o przedstawienie jakiegoś zabezpieczenia pod pożyczkę. 
Blondynka wyjmuje kluczyki od Jaguara stojącego przed bankiem. 
Po sprawdzeniu wszystkiego, bank zgadza się na przyjęcie samochodu pod zastaw. 
Pracownik banku odbiera kluczyki i odprowadza samochód do podziemnego garażu w banku. 
Po 2 tygodniach blondynka oddaje dług w wysokości 3000 zł i odsetki 22,50 zł. 
Urzędnik bankowy mówi: 
- Cieszymy się, że jest Pani multimilionerką. Zastanawia nas, po co zawracała Pani sobie głowę pożyczką na 3000 zł? 
- A gdzie znalazłabym w Warszawie parking strzeżony dla Jaguara na 2 tygodnie za 22,50 złotych? - odpowiada"


"Do banku w Szwajcarii wchodzi klient z walizką i ściszonym głosem mówi do bankiera: 

- Chciałbym wpłacić pieniądze, w tej walizce jest całe cztery miliony euro. 
Na to bankier uśmiechnięty: 
- Proszę nie ściszać głosu, bieda to żaden wstyd."


"Siedzi Baca na kamieniu i podchodzi do niego reporterka: 

- Baco powiedziałby pan jakąś historyjkę o górach bo ja tu przygotowuję reportaż do telewizji 
- Nie ma sprawy a ma być wesoła czy smutna? 
- No niech będzie wesoła.
- No jo, to nam się zgubiła łowiecka, my ją tydzień szukali i po 2 tygodniach znaleźli i żeśmy ją wszyscy ze szczęścia wydupcyli! 
- Stop cholera to nie może być. Powie baca jakąś inną historię 
- A ma być wesoła czy smutna? 
- Zaryzykuję wesołą 
- No to nam się zgubił baranek my go 2 tygodnie szukali na 3 tydzień go naszli i żeśmy go wszyscy że szczęścia wydupcyli!
- No nie, nie, to nie możne być. Niech więc baca powie smutną historię. 
- A panienko smutne to jest, że jo się zgubił."


"Dzwonek. W progu mieszkania stoi mężczyzna.
- Słucham pana? - mówi właściciel.
- Czy to tu przecieka rura?
- Nie.
- A czy tu mieszkają państwo Fufalscy?
- Już nie. Wyprowadzili się trzy miesiące temu.
- Co za ludzie!? Zamawiają hydraulika, a potem się wyprowadzają!"

„Najnowocześniejszy bank świata, super kozacki sejf.

Właściciele postanowili przetestować zabezpieczenia.

W tym celu zaprosili najbardziej znanych złodziei świata z Francji, Stanów, Niemiec i dwóch przypadkowych Polaków.

Dla każdej ekipy postanowili zgasić światło przed sejfem na pół minuty.

Jeżeli po zapaleniu światła sejf będzie otwarty, ekipa może zabrać zawartość.

Pierwsi próbują Francuzi, światło się zapala - nie udało się. Następnie próbują Amerykanie, światło się zapala - nawet sprzętu nie zdążyli wyjąć.

Niemcy próbują, światło się zapala - nic...

Kolej na Polaków, światło gaśnie, mija pół minuty, próbują zapalić światło - nic.

Próbują po raz kolejny - nic.

Z mroku słychać tylko cichy szept:

K**** Stefan, mamy tyle szmalu... na h** ci jeszcze ta pieprzona żarówka”


"Syn pyta ojca:
- Tato, co to jest polityka?
Ojciec odpowiada:
Zobacz, ja przynoszę pieniądze do domu, więc jestem Kapitalistą, 
Twoja mama rządzi tymi pieniędzmi, więc jest Rządem
dziadek uważa, żeby wszystko było na swoim miejscu, więc jest Związkiem Zawodowym, nasz pokojówka jest Klasą Robotniczą, a wszyscy mamy jeden cel, aby się Tobie lepiej wiodło! 
Ty jesteś Ludem,
a Twój młodszy brat, który leży jeszcze w pieluchach jest Przyszłością!!! 

Zrozumiałeś synku???

Chłopiec zastanawia się i mówi, że musi się z tym wszystkim jeszcze przespać. W nocy budzi chłopca płacz młodszego brata, który narobił w pieluchy i drze się wniebogłosy. A, że chłopiec nie wiedział co ma zrobić, poszedł do pokoju rodziców. W pokoju była tylko mama, ale spała tak mocno, że nie mógł jej dobudzić, więc poszedł do pokoju pokojówki, gdzie akurat zabawiał się z nią ojciec, a dziadek podglądał ich przez okno. Wszyscy byli tak sobą zajęci, że nie zauważyli, że chłopiec jest w pokoju. Malec postanowił więc, że pójdzie spać i o wszystkim zapomni. 

Rano ojciec pyta go:
- Synku, możesz mi powiedzieć własnymi słowami co to jest Polityka??
- TAK!!! - odpowiada syn. - Kapitalizm wykorzystuje Klasę Robotniczą, Związki Zawodowe się temu przyglądają, podczas gdy Rząd śpi.
LUD jest całkowicie ignorowany, a PRZYSZŁOŚĆ leży w gównie!!! 
To jest polityka..."

źródło: Google - grafika
        
 

Nietypowe i rzadkie nazwiska w Polsce


aaa

design lab